81. rocznica Zbrodni Katyńskiej

Category: Aktualności 28

81 lat temu siedmiu członków Biura Politycznego Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej

( bolszewików ) skazało na śmierć 25700 Polaków z obozów jenieckich i więzień zachodniej Białorusi i Ukrainy. Tak rozpoczęła się zbrodnia katyńska.

Z wnioskiem o rozstrzelanie jeńców wziętych do niewoli po napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. – zamkniętych w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku – oraz ludzi aresztowanych na kresach RP wystąpił Beria. Szef NKWD, uzgodniwszy to ze Stalinem, w ściśle tajnej notatce zapewniał towarzyszy: „W obozach dla jeńców wojennych i w więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi znajduje się duża liczba byłych oficerów armii polskiej, byłych pracowników policji polskiej i wywiadu, członków nacjonalistycznych, kontrrewolucyjnych partii, członków ujawnionych kontrrewolucyjnych organizacji powstańczych, uciekinierów i innych. Wszyscy są zatwardziałymi wrogami władzy sowieckiej, pełnymi nienawiści do ustroju sowieckiego”.

Beria wnioskował o tryb specjalny, „ z zastosowaniem najwyższego wymiaru kary – rozstrzelania”. Dodawał, że sprawy należy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów czy aktu oskarżenia.

Towarzysze z biura politycznego przyjęli wnioski Berii. Do obozów jenieckich i więzień wyruszyły z Moskwy komanda śmierci, by sporządzić listy przeznaczonych na rozstrzelanie

Taśma śmierci ruszyła 3 kwietnia 1940 r., gdy zaczęło się „rozładowywanie” obozu w Kozielsku. 4404 jeńców przewieziono do Katynia i zabito strzałami w tył głowy. 3896 Polaków ze Starobielska zamordowano tak samo w siedzibie NKWD w Charkowie i pogrzebano w Piatichatkach. 6287 jeńców z Ostaszkowa rozstrzelało NKWD w Kalininie (dziś Twer) i pochowano w Miednoje.

Na Ukrainie rozstrzelano 3405 Polaków, część pochowano w podkijowskiej Bykowni. 3880 więźniów zginęło na Białorusi, być może spoczywają w Kuropatach pod Mińskiem. Rodziny pomordowanych zesłano w głąb ZSRR.

Władze ZSRR dopiero w 1990 r. przyznały, że to bolszewicy są odpowiedzialni za tę zbrodnię . Wcześniej Moskwa zrzucała winę na hitlerowskie Niemcy, a w PRL o Katyniu nie można było publicznie mówić ani pisać.

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej jest świętem obchodzonym co roku 13 kwietnia. Tego dnia w 1943 r. nazistowskie Niemcy opublikowały informację o odkryciu masowych grobów oficerów Wojska Polskiego. Sejm Rzeczpospolitej Polskiej uchwalił święto poprzez aklamację 14 listopada 2007 r. Jego przesłaniem jest oddanie czci ofiarom Zbrodni Katyńskiej.

KATYŃ: ZBRODNIA BEZ KARY

We wrześniu 1939 r. do radzieckiej niewoli dostało się ponad 200 tys. polskich żołnierzy. Większość zwolniono w listopadzie. Oficerow osadzono w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.

Od początku 1940 r. władze ZSRR planowały likwidację polskich jeńców. Na początku marca 1940 r. Ławrentij Beria, szef NKWD, skierował do Stalina pismo z projektem decyzji o-jak to eufemistycznie nazwał-„rozładowaniu” obozów. Proponował likwidację 14,7 tys. Jeńców przetrzymywanych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 11 tys.cywilów więzionych na terenie zachodniej Białorusi i Ukrainy.

Beria pisał o Polakach: „Wszyscy oni są zatwardziałymi, nie rokującymi poprawy wrogami władzy radzieckiej” i nawet w obozach „próbują kontynuować działalność kontrrewolucyjną. Prowadzą agitację antyradziecką. Każdy z nich oczekuje oswobodzenia, by uzyskać możliwość aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej.

Szef NKWD chciał, żeby sprawy Polaków rozpatrywały specjalne trzyosobowe sądy NKWD, bez obecności aresztowanych i bez przedstawiania im aktu oskarżenia, decyzji o zakończeniu dochodzenia i wniosków oskarżycielskich. Z góry orzekł także wyrok: rozstrzelanie.

Na piśmie Berii jako pierwszy napisał „za” Stalin. Potem podpisali się jego współpracownicy: Woroszyłow, Mołotow i Mikojan. Na marginesie sekretarz dodał: „Kalinin-za, Kaganowicz-za”.

Egzekucje odbyły się w kwietniu 1940 r. Polaków rozstrzeliwano m.in. w więzieniu NKWD w Charkowie i na terenie wypoczynkowym NKWD obok wsi Katyń pod Smoleńskiem. Więźniom krępowano ręce i zabijano ich strzałem w tył głowy z bliskiej odległości (NKWD musiało dostarczyć oprawcom niemieckie pistolety, bo rosyjskie za szybko się zużywały). Zwłoki pomordowanych wrzucano do dużych, bezimiennych dołów, gdzie póżniej sadzono drzewa.

Żaden z mocodawców i wykonawców zbrodni nigdy nie został ukarany. W 2005 r. rosyjska prokuratura odmówiła uznania Katynia za zbrodnię wojenną i umorzyła śledztwo.

Related Articles